IG accounts you need to follow | March | PROFILE NA INSTAGRAMIE KTÓRE WARTO OBSERWOWAĆ

Instagram jak zapewne się domyślacie jest jednym z najbardziej popularnych portali społecznościowych gdzie artyści (bez znaczenia jakiego rodzaju twórczość uprawiają), jak i „nie artyści”, czyli ludzie którzy na co dzień zajmują się kompletnie różnymi rzeczami, zamieszczają masę zdjęć, filmików, gifów oraz innych równie kreatywnych prac, które z kolei wierni followersi lajkują, komentują i podają dalej (czyli publikują na swoich kontach, co gwarantuje rozpowszechnianie się najpopularniejszych prac). Ten właśnie fakt, czyni instagram prawdziwym skarbcem inspiracji, a co za tym idzie: bezkresnym siedliskiem sztuki w najróżniejszych odsłonach.

Sama z IG korzystam już od czterech lat, posiadałam już trzy konta z czego ostatnie, aktualne możecie zobaczyć tutaj. Na swoim profilu zamieszczam masę zdjęć zrobionych przeze mnie jak i tych które znalazłam w sieci. Te ostatnie otagowane są tak zwanym hashtagiem „#reblog” co oznacza, że zdjęcie, które udostępniłam nie jest moją własnością.

Ciekawostką może być to, że „pożyczanie” (tak to nazwijmy) czyichś zdjęć jest teoretycznie niezgodne z prawem.

Jeżeli nasze konta mają mnóstwo obserwujących, a z publikacji zdjęć czerpiemy korzyści majątkowe, a zdjęcia na których zarabiamy nie są nasze lub nie podpisaliśmy z autorem umowy o zrzeczeniu się praw autorskich, to twórca ma prawo iść z całą sprawą do sądu i ubiegać się o odszkodowanie.

Publikując czyjeś zdjęcie powinniśmy podać źródło z którego zdjęcie zostało „pożyczone” bądź autora zdjęcia, pracy. (Jeżeli was to interesuję, polecam poczytać o Prawach Własności Intelektualnej)

Jeżeli jednak autor pracy nie jest wam znany i przypadkowo zdarzyło wam się zapomnieć źródło z którego pochodzi zdjęcie, możecie otagować zdjęcie hashtagiem #reblog, który będzie informował odbiorców o tym, że zdjęcie nie należy do was.

W dzisiejszym poście mam dla was kilka propozycji moich ulubionych kont na intagramie, (takich postów będzie więcej) które już od dłuższego czasu wiernie śledzę. Na kontach w zależności od właściciela zamieszczane są zdjęcia własne lub zreblogowane. Jednak to nie ma znaczenia, bo każde konto jest inne, intrygujące, przykuwające uwagę i budzące natchnienie.

W szczególności polecam:

THE SARTORIALIST

STYLEBR 

NASTYGAL

FROM 50s WITH LOVE

FASHION BLOGGERS | post #1

Jeżeli jesteś miłośnikiem mody, blogów modowych, interesuje cię praca blogerów to zdecydowanie powinieneś zaprzyjaźnić się z serialem dokumentalnym „Fashion Bloggers”. Produkcja pokazuje jak wygląda życie i praca blogerek „od kuchni”; proces tworzenia postów, współpracy z mniejszymi i większymi markami oraz innymi blogerami, nawiązywanie współpracy bądź jak ważna jest organizacja i systematyczność w tym, prawdę mówiąc, nowym „zawodzie”. Dziewczyny opowiadają jak wyglądały początki ich kariery, ile  czasu zajęło im osiągnięcie tego czym mogą się teraz szczycić (a naprawdę jest czym) oraz jak obecnie wygląda ich życie.

FashionBloggers

 Natomiast, jeżeli klikniesz tutaj, to w nowym oknie otworzy się strona YouTube gdzie możesz obejrzeć niemalże wszystkie odcinki serialu (trwają one mniej więcej 20 minut) link przekieruje cię bezpośrednio do odcinka 1 sezonu 1 (seria liczy niestety tylko dwa sezony)

Serial można również oglądać na kanale E! aczkolwiek nie jestem pewna czy obecnie jest on  wyświetlany, ponieważ jest to serial z roku 2014 i odkrywając go sama oglądałam już powtórki.

MOSCHINO | FALL 2017 | READY-TO-WEAR

 

_tf11392

Co roku oglądając kolekcje Moschino, żadna nie przypada mi do gustu. Zasadniczo markę uważam za bardzo oryginalną, zaskakującą i intrygującą, aczkolwiek ani kreacje, ani akcesoria marki nie mieściły się w mojej minimalistycznej estetyce.

Tego roku, oglądając relacje z kolekcji, następnie każdą z kreacji w powiększeniu (wszystko można zobaczyć na oficjalnej stronie Moschino bądź Vogue, zdjęcia pojawiają się już na Tumblr i Pinterest) śmiało mogę stwierdzić, że zmieniłam zdanie o marce. Jeremy Scott (dyrektor kreatywny marki) w tym roku zaserwował nam  awangardową wizję, co byłoby dla niego standardowe gdyby nie fakt, że projekty można nazwać również wysmakowanymi. Co wiecej, gdyby kolekcja mogłaby być definicją, to byłaby wyjaśnieniem terminu „trashion” Dlaczego? Przeczytajcie krótkie objaśnienie, a później obejrzyjcie dokładnie zdjęcia.

„Określenie trashion pochodzi z połączenia angielskich słów „trash” (śmieć) i „fashion” (moda). Ogólnie ujmując, trashion polega na przerabianiu starych, zepsutych, zbędnych, niemodnych rzeczy ( zarówno ubrań jak i innych „śmieci”) na całkiem nowe przedmioty – modne, wyjątkowe, pomysłowe, nie wpasowujące się w żaden panujący trend, a przez to ponadczasowe”

 „Trashion to filozofia postępowania w ramach której łączona jest świadomości ekologiczna z innowacją.”